Szanowny Panie Marszałku! Od pewnego czasu środki masowego przekazu coraz częściej informują o dość dziwnych zjawiskach, jakie mają miejsce przy zatrudnianiu nauczycieli przez dyrektorów jednostek oświatowych podległych samorządom t

Interpelacja w sprawie negatywnych zjawisk związanych z zatrudnianiem nauczycieli o wysokich kwalifikacjach zawodowych

   Szanowny Panie Marszałku! Od pewnego czasu środki masowego przekazu coraz częściej informują o dość dziwnych zjawiskach, jakie mają miejsce przy zatrudnianiu nauczycieli przez dyrektorów jednostek oświatowych podległych samorządom terytorialnym. Istota zasygnalizowanego wyżej zjawiska polega na tym, że dyrektorzy szkół i placówek oświatowo-wychowawczych odmawiają przedłużenia stosunku pracy z tymi nauczycielami, którzy zdobyli wyższy stopień awansu zawodowego, ponieważ legitymujący się tym stopniem nauczyciel obniża finansowo osobowy fundusz płac danej jednostki.    Paradoks całej sytuacji polega zatem na tym, że w prawo oświatowe wkomponowano mechanizm zachęcający nauczycieli do stałego podnoszenia swoich kwalifikacji i idącego w ślad za tym wyższego uposażenia, natomiast zasady finansowania przez państwo całego pionu oświaty zniechęcają tychże nauczycieli do podnoszenia kwalifikacji. Samorządy tę politykę tłumaczą tym, że przekazywana im subwencja oświatowa nie wystarcza na ponoszenie skutków finansowych powodowanych przez mechanizm awansu zawodowego, gdyż nauczyciel mianowany, nie mówiąc już o dyplomowanym, jest relatywnie droższy od nauczyciela stażysty lub nauczyciela kontraktowego.    W tej sytuacji po raz kolejny okazuje się, że w oświacie ekonomia znowu wygrywa z pedagogiką, a cenę tej polityki, jak to zawsze bywa, poniosą niewinni - uczniowie. Ponadto, co również warto zauważyć, jest to chyba jedyna sytuacja w naszym kraju, gdzie pracodawca jest przeciwny temu, by jego pracownicy podnosili swoje kwalifikacje zawodowe, natomiast w polityce zatrudnienia preferuje nauczycieli o relatywnie najniższych umiejętnościach.    Mam świadomość faktu, iż politykę zatrudnienia nauczycieli realizują organy prowadzące szkoły, ale z drugiej strony dochodzi tu do wyraźnego rozmijania się generalnych intencji państwa z codzienną praktyką w tzw. terenie. Z bardziej ogólnego punktu widzenia dłuższe utrzymywanie się takich praktyk jest pedagogicznie bardzo niebezpieczne i wymaga podjęcia działań zapobiegawczych. W związku z powyższym pytam:    1. Czy resort oświaty i sportu posiada rozeznanie o ilościowych rozmiarach podniesionego w interpelacji problemu w skali całego kraju?    2. Co zamierza zrobić Pan Minister, aby zahamować te niebezpieczne tendencje i przywrócić nauczycielom wiarę w sens pracy nad sobą, a szkołom zapewnić stały dopływ kadry pedagogicznej o najwyższych kwalifikacjach?    Z wyrazami szacunku    Poseł Wiesław Woda    Tarnów, dnia 11 października 2004 r.





stomatolog jakub pyżalski , a także jakub pyżalski , a również mieszkania na sprzedaż w ełku najlepsza szkoła nauka jazdy kraków sprawdź hosting tanie klocki lego casino roulette strony internetowe przasnysz Mix electronics wizytówki przedszkole raszynformy reklamMagda Welc Kolędy