Interpelacja w sprawie spadku pogłowia zwierzyny drobnej w Polsce
Autorzy wielu najnowszych raportów na temat aktualnego stanu środowiska naturalnego w Polsce wskazują na szereg już nie zagrożeń, lecz dramatycznych skutków działalności człowieka w środowisku naturalnym i ingerencji w to środowisko. Ostatnie w tym zakresie fakty są wprost zatrważające. W Polsce wg GUS np. nie stwierdza się już wód głębinowych wolnych od zanieczyszczeń, o składzie zbliżonym do naturalnego. Co kilka dni ginie bezpowrotnie kolejny gatunek zwierząt i roślin, a eksploatacja Puszczy Białowieskiej zagroziła nawet populacji żubrów. Stan lasów i jezior pozostawia więcej niż bardzo wiele do życzenia, gdyż jak wynika z raportów, np. aparat asymilacyjny aż 36% wszystkich drzew w naszym kraju mających powyżej 40 lat jest silnie uszkodzony. Za względnie zdrowe uznaje się, w materiałach GUS, tylko 10,9% drzew, a ochronie ścisłej podlega tylko 0,35% powierzchni lasów. W polskich rzekach wody I klasy biologicznej czystości stanowią prawdziwą rzadkość i wynoszą 0,1%, do drugiej klasy czystości zaliczyć można jedynie 3,1%. Z kolei do nowoczesnych oczyszczalni w naszym kraju trafia zaledwie 13% ścieków, choć w Europie wskaźnik ten już od lat waha się pomiędzy 70-90%. Fakty przedstawione wyżej są powszechnie znane i niestety nie budzą już sensacji, a tym bardziej jakiegoś szczególnego ˝bicia na alarm˝. Obecnie jednakże jednym z najpoważniejszych problemów, do którego chciałbym się odnieść w niniejszej interpelacji, jest stan ilościowy zwierzyny drobnej żyjącej w naszych lasach, ze szczególnym uwzględnieniem stanu populacji lisów, zajęcy, kuropatw i bażantów. W roku 1975 kuropatw było w Polsce grubo ponad 3 mln (3 227,6 tys.), a w 1997 r. rejestrowaliśmy już tylko 481,2 tys. sztuk. Jeśli chodzi o bażanty, to w tym samym roku, tj. w 1975 r., było ich ponad 800 tys. (804,10 tys.), a w roku 1997 zliczono jedynie 219,10 tys. sztuk. Zajęcy w 1975 r. zarejestrowano ponad 3 mln (3 145,40 tys.), a w 1997 r. jedynie 613,90 tys. Dane te są zatrważające i wskazują na to, że w cytowanych latach pogłowie zajęcy zmniejszyło się czterokrotnie, bażantów prawie czterokrotnie, a kuropatw aż prawie siedmiokrotnie. Tylko w jednym roku (1996/1997) stan pogłowia bażantów spadł z 289,7 tys. do 219,10 tys., zajęcy z 822,2 tys. do 613,90 tys., a kuropatw z 960,70 tys. aż do poziomu 481,20 tys. Utrzymywanie się tej złej tendencji oznacza, że w 2002 roku nie będzie już w Polsce np. ani jednego zająca! Według ˝Czerwonej księgi zwierząt˝ taki sam los czeka 1/4 dziko żyjących u nas kręgowców, w tym nietoperzy jaskiniowych, susłów, ryb wędrownych oraz wielu gatunków ptaków. Obecnie do gatunków zagrożonych całkowitym wyginięciem w Polsce, wg danych Zakładu Ochrony Przyrody i Zasobów Naturalnych PAN w Krakowie, należą m.in.: podkowiec mały, świstak, morświn, żbik, foka szara, orlik grubodzioby, sokół wędrowny, pustułeczka, głuszec, drop, brodziec leśny, dubelt, bekasik, rybitwa białowąsa, rybitwa popielata, puszczyk mszarny, żółw błotny, jaszczurka zielona, wąż eskulapa czy łosoś. W tym samym czasie zastanawiająco wzrosło pogłowie lisów, bo z 49 tys. sztuk w 1985 r. do niespełna 90 tys. sztuk w 1997 r. Dynamika wzrostu pogłowia tego drapieżnika (ale nie tylko, bo na przykład także kruków) daje wiele do myślenia w konfrontacji z równoległym spadkiem pogłowia drobnej zwierzyny i ptactwa, o czym była mowa wyżej. Uważam, iż powyższe fakty mogą być bardzo niebezpieczne nie tylko dla utrzymania w naszych lasach i na polach właściwego ekosystemu i najbardziej wskazanych proporcji w zakresie pogłowia zwierząt, ale w bardzo krótkim czasie możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której tak popularne swego czasu w naszych lasach zwierzęta, jak np. zające, bażanty i kuropatwy, podzielą los żubrów do czasu odtworzenia stanu ich pogłowia. Zgłodniałe lisy natomiast stają się już prawie normalnym widokiem nie tylko w zagrodach wiejskich, ale też w większych skupiskach ludzkich - wśród zabudowań mieszkalnych i gospodarczych w małych miasteczkach. W związku z tym pragnę panu ministrowi zadać następujące pytania: 1. Czy Ministerstwo Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa prowadzi monitoring w zakresie stanu zwierzyny drobnej w Polsce? 2. Czy podziela pan minister obawy wyrażone w interpelacji co do zatrważającego w ostatnich latach w naszym kraju spadku pogłowia zajęcy, kuropatw i bażantów przy równoczesnym dziwnym wzroście pogłowia lisów i kruków? 3. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy oraz jakie podejmowane są i będą działania mające na celu zahamowanie tych szkodliwych procesów? 4. Jaka jest dynamika i jakie są ilości odstrzałów oraz sprzedaży żywych zwierząt, głównie zajęcy, kuropatw i bażantów, i czy te elementy gospodarki łowieckiej mają wpływ na obecną złą tendencję, jeśli chodzi o ich pogłowie? 5. Czy wzrost pogłowia drapieżników pozostaje w związku ze spadkiem pogłowia drobnej zwierzyny i ptactwa i czy nie powinno się uruchomić większej ilości odstrzałów lisów oraz wprowadzić kontrolowanego odstrzału kruków? Z poważaniem Poseł Adam Stanisław Szejnfeld Piła, dnia 5 lipca 1999 r.
- Interpelacja w sprawie elektronicznych instrumentów płatniczych
- Odpowiedź na interpelację w sprawie regulacji spraw majątkowych Kościoła prawosławnego i niektórych kościołów protestanckich
- Interpelacja w sprawie śledztwa dotyczącego niegospodarności władz samorządowych Bydgoszczy prowadzonego przez Komendę Miejską Policji w Bydgoszczy
- Interpelacja w sprawie opóźnień w przekazywaniu przez ZUS pełnej informacji o stanie kont emerytalnych
- Interpelacja w sprawie uznania powiatu wąbrzeskiego za obszar dotknięty stanem klęski żywiołowej spowodowanej długotrwałą suszą