Każdego dnia polskie cukrownie ponoszą straty w wysokości 4 mln zł. W III kwartale br. suma strat powiększy się o dalsze 250 mln zł. W wyniku rozwoju takiej sytuacji wiele zakładów jeszcze przed rozpoczęciem prywatyzacji będzie musia

Interpelacja w sprawie trudnej sytuacji w przemyśle cukrowniczym

   Każdego dnia polskie cukrownie ponoszą straty w wysokości 4 mln zł. W III kwartale br. suma strat powiększy się o dalsze 250 mln zł. W wyniku rozwoju takiej sytuacji wiele zakładów jeszcze przed rozpoczęciem prywatyzacji będzie musiało ogłosić upadłość, co może zahamować prywatyzację, a właścicielami cukrowni uczyni ich wierzycieli.    W dużej mierze sytuacja cukrowni wynika z tego, że mimo ustalonej przez Radę Ministrów minimalnej ceny zbytu 1,71 zł za kilogram, muszą one zbywać cukier po ok. 1 zł za kilogram, gdy rzeczywisty koszt produkcji wynosi 1,70-1,80 zł. Cenę dyktuje jednak rynek.    Kłopoty na rynku cukru rozpoczęły się, gdy zaczęła obowiązywać ustawa o jego regulacji. Ustalana co roku przez Radę Ministrów minimalna cena zbytu cukru okazywała się z reguły fikcyjna, gdyż cenę rzeczywistą kształtował rynek, na który oddziaływało m.in. nietrafnie obliczone zapotrzebowanie rynku wewnętrznego i poziomu sprzedaży przygranicznej (tzw. kwota A), prowadzona w nieodpowiednim momencie wyprzedaż zapasów Agencji Rynku Rolnego czy brak skutecznej ochrony rynku przed importem tańszego cukru z zagranicy.    W tej chwili na rynku znajduje się nadwyżka cukru szacowana na 462 tys. ton. Nadwyżka ta powinna zostać zdjęta z rynku natychmiast, jeśli nie chcemy dopuścić do upadku cukrowni i znacznego zmniejszenia wpływów z tytułu ich prywatyzacji.    Sposobem na poprawienie sytuacji może być, moim zdaniem, przygotowany przez spółki cukrowe program uregulowania rynku cukru, który zakłada, że:    - spółki cukrowe zaciągną w bankach 862 mln zł kredytu na wykup od cukrowni (po cenie minimalnej 1,71 zł za kilogram) nadwyżki cukru, która zostanie wyeksportowana z ubezpieczeniem ryzyka cenowego według cen giełdowych,    - drugim sposobem mogłoby być zaciągnięcie kredytu przez rząd na wykup od cukrowni (po cenie minimalnej 1,71 zł za kilogram) nadwyżki cukru na zapasy ARR lub na eksport,    - spłata kredytu nastąpiłaby z wpływów ze sprzedaży cukru oraz z przyszłych wpływów z tytułu prywatyzacji cukrowni.    Przedstawione przez spółki cukrowe rozwiązania zakładają wzrost dochodów skarbu państwa z tytułu prywatyzacji branży o co najmniej 1500 mln zł, a wpływy z tytułu podatku dochodowego miałyby być wyższe o ok. 170 mln zł. Prywatyzacja cukrowni odbywałaby się pod kontrolą i według strategii, która najbardziej odpowiada interesom państwa.    Wymierne korzyści z przedstawionego planu odniosłyby także cukrownie. Zwiększyłyby się ich dochody, zmniejszyłoby się ich zadłużenie. Utrzymana zostałaby rzeczywista cena minimalna gwarantująca opłacalność produkcji. W sumie korzyści cukrowni oszacowano na ok. 550 mln zł.    W związku z przedstawioną wyżej sytuacją proszę o odpowiedź na następujące pytania:    1. Czy rząd nie widzi zasadności i pilnej potrzeby zdjęcia nadwyżki cukru z rynku, zgodnie z propozycją spółek cukrowych, bądź w inny sposób?    2. Czy cukrownie przewidziane do prywatyzacji w dalszym etapie będą, i w jakiej wysokości, dokapitalizowane kapitałem pochodzącym z prywatyzacji pierwszych?    3. Kto powinien podjąć decyzję o zagospodarowaniu nadwyżek cukru, jeśli powstały one z przyczyn niezależnych od cukrowni?    4. Czy cukrownie mają prawo do obniżenia produkcji cukru, skoro jej poziom ustala rozporządzenie Rady Ministrów?    5. Kto jest odpowiedzialny za ustalenie kwoty cukru A (na potrzeby rynku wewnętrznego) i kto odpowiada za regulację rynku cukru?    Z poważaniem    Poseł Marek Kaczyński    Wysokie Mazowieckie, dnia 13 lipca 1999 r.





szafy ręczniki, ręcznik, narzuty ręczniki pościele, szlafroki kredyt hipoteczny Deutsche Bank PBC budownictwo wylewki leasing maszyn zlewy hosting egipt wakacje Katolik frajerem Zabawki Łódź kabiny prysznicowe praca raszynPrezent na świętaSarkoidoza Stowarzyszenie